Decydująca Burza nad Jemenem. Jak zareaguje Iran?

Ponad 150 samolotów i ok. 150 tys. żołnierzy w gotowości. Do tego szeroka koalicja państw muzułmańskich i poparcie Zachodu. W Jemenie ruszyła operacja Decydująca Burza, która ma zadać śmiertelny cios szyickiemu ruchowi Huti oraz, pośrednio, osłabić Iran w regionie.

Pierwsze saudyjskie bomby spadły w nocy po tym, jak Rijad upewnił się, że ma wsparcie Waszyngtonu. Od Baracka Obamy Saudowie dostali obietnicę pomocy logistycznej i wywiadowczej, więc operacja mogła ruszyć i pierwsze cele Huti zostały zniszczone.

Pierwsze straty są trudne do oszacowania, ale pewne jest, że to dopiero początek. Tym bardziej, że Saudom udało się zgromadzić imponującą koalicję państw muzułmańskich od Maroka po Pakistan, który ma rozważać udział w operacji lądowej.

W sumie siły koalicji, według telewizji Al-Arabija, wyglądają tak:

– Arabia Saudyjska – 100 samolotów, 150 tys. żołnierzy, jednostki marynarki wojennej;

– Bahrajn – 15 samolotów;

– Egipt – cztery jednostki marynarki wojennej;

– Jordania – sześć samolotów;

– Katar – 10 samolotów;

– Kuwejt – 15 samolotów;

– Maroko – sześć samolotów

– Sudan – trzy samoloty;

– Zjednoczone Emiraty Arabskie – 30 samolotów.

O co chodzi w Decydującej Burzy? W pierwszej kolejności oczywiście o wyeliminowanie Huti, szyickiego ruchu, który od 2012 r. walczy z popieranym przez kraje arabskie prezydentem Abd ar-Rabem Mansure al-Hadim, ale którego walka z jemeńskim rządem sięga jeszcze czasów prezydenta Aliego Abdallaha Saleha obalonego w 2011 r. na fali tzw. arabskiej wiosny.

Saudowie walczyli już z Huti w 2009 roku

Saudowie walczyli już z Huti w 2009 roku

Operacja przeciwko rebeliantom, którzy rzeczywiście za nic mają porozumienia po obaleniu Saleha i domagają się większej władzy, ma jeszcze inne dno. Przejęcie władzy przez ruch to skierowanie Jemenu na orbitę irańską, na co tradycyjni „opiekunowie” Jemenu, Saudowie, nie mogą sobie pozwolić. Huti mają bowiem wyraźne, choć być może przeceniane, związki z Iranem, którym ten ostatni oficjalnie zaprzecza.

Niemniej na Bliskim Wschodzie obawy, że przejęty przez szyitów Jemen byłby kolejnym ogniwem „perskiego imperium”, po Syrii i Iraku, są zbyt silne, by Rijad i inne państwa skupione w Radzie Współpracy Zatoki Perskiej mogły sobie na taki rozwój wypadków pozwolić. Dlatego też jemeńska operacja – prowadzona z poparciem Zachodu – pośrednio wymierzona jest w Iran, czego Saudowie specjalnie nie ukrywają.

Ambasador tego kraju w USA oświadczył np. wprost, że Iran odgrywa kluczową rolę we wspieraniu Huti, a w Jemenie są nie tylko członkowie Hezbollahu, ale i oficerowie Gwardii Rewolucyjnej.

Kolej na ruch Iranu

Irańczycy na akcję Saudów i ich koalicjantów zareagowali żądaniem niezwłocznego zaprzestania nalotów, podkreślając, że stanowią one naruszenie suwerenności Jemenu. Teheran ostrzegł też, że rezultatem „agresji pod wodzą Arabii Saudyjskiej” będzie „szerzenie się terroryzmu i ekstremizmu w rejonie Bliskiego Wschodu”.

Prezydent Hadi uciekł

Prezydent Hadi uciekł

Bezpośrednia interwencja Iranu jest jednak wysoce mało prawdopodobna, choć nie należy wykluczyć, iż Teheran zaktywizuje w odpowiedzi szyitów w Bahrajnie czy we wschodniej Arabii Saudyjskiej. Trzeba jednak pamiętać, że irańskie możliwości finansowe i logistyczne są już mocno nadszarpnięte przez zaangażowanie w Syrii i Iraku, a priorytetem dla Teheranu jest teraz pomyślne rozwiązanie negocjacji nuklearnych, których efektem będzie odblokowanie miliardów dolarów zamrożonych przez sankcje.

Antagonizowanie popierającego Saudów w Jemenie Zachodu wydaje się w tej sytuacji bezcelowe, nie wspominając o tym, że sama geografia przemawia przeciwko interwencji.

Sami Huti nie zamierzają, przynajmniej na razie, prosić nikogo oficjalnie o pomoc. Mohammed al-Bukhaiti z biura politycznego milicji oznajmił, że „naród jemeński jest przygotowany do odparcia agresji bez żadnej zewnętrznej ingerencji”.

Tymczasem prezydent Hadi uciekł do Rijadu.

Karykatura z saudyjskiej gazety nie pozostawia wątpliwości, w kogo wymierzona jest Decydująca Burza.

,

Jedna uwaga do wpisu “Decydująca Burza nad Jemenem. Jak zareaguje Iran?

Skomentuj