Zagadka Trumpa

Stało się to, czego obawiali się amerykańscy i irańscy (i w ogóle wszyscy) zwolennicy IranDeal. Wybory w USA wygrał kandydat, który otwarcie mówił, że porozumienie nadaje się do kosza, a Iran należy traktować jak do ubiegłego roku – sankcjami.

Czytaj dalej →

Iran Deal. Nowy początek

I w końcu stało się. Porozumienie z Iranem weszło w życie. Wśród owacji, gratulacji i ogólnej radości Unia Europejska i Stany Zjednoczone zniosły sankcje nałożone na Teheran za jego program atomowy. Początek jest obiecujący – mimo problemów z programem balistycznym Iranu – ale jak to z początkami bywa, często nie zwiastują tego, co czeka na końcu.

Czytaj dalej →

Uścisk dłoni, który może zmienić Bliski Wschód

Od 1979 roku traktowany jak nieprzewidywalny gracz, zaliczany do sponsorów terroryzmu, czy do „osi zła” Iran powrócił w tym roku do łask. Okazało się, że w obliczu coraz bardziej skomplikowanej układanki na Bliskim Wschodzie można i trzeba z Teheranem rozmawiać i starać się go przyciągnąć. W Teheranie zorientowano się zaś, że „wielki szatan” może jest i godzien pogardy, ale trzyma rękę na kurku pieniędzy, bez których ideały Islamskiej Republiki udławią się kryzysem i buntem. W ten sposób narodził się kompromis, który zaowocował porozumieniem ws. irańskiego programu atomowego.

Czytaj dalej →

Chamenei mówi tak, Rafsandżani mówi jak było. A w tle Syria

Teraz, gdy ajatollah Ali Chamenei zaaprobował ostatecznie tekst porozumienia atomowego, trzeba czekać na wnioski MAEA ws. współpracy z Iranem, a potem oczekiwać zniesienia sankcji, co Teheran chętnie powitałby jeszcze w tym roku. W międzyczasie Akbar Haszemi Rafsandżani przyznał, że Iran myślał w przeszłości o broni atomowej. Ale tylko myślał.

Czytaj dalej →

Parlament zrobił swoje. Ajatollah Chamenei nadal milczy

Rada Strażników Konstytucji, a przed nią parlament przyjęły ustawę umożliwiającą wprowadzenie w życie porozumienia atomowego z mocarstwami.

Czytaj dalej →

Połamane nogi, palce, nosy i tysiące mil podniebnej podróży

Kilkadziesiąt tygodni minęło od podpisania JCPOA, dwa od momentu, gdy Amerykanie zagwarantowali, że nie upadnie, a  za dwa tygodnie rozpocznie się wprowadzanie porozumienia w życie. To dobry moment, by przywrócić tego bloga do życia. Na początek z pomocą przyszedł magazyn Politico.

Czytaj dalej →

JCPOA, czyli jest. Co dalej?

I w końcu jest. Po 13 latach kryzysu i ponad 20 miesiącach negocjacji jest porozumienie ws. irańskiego programu atomowego. Wszystkie strony ogłosiły sukces i wydają się być zadowolone z osiągniętego po morderczym kilkunastodniowym maratonie wyniku. Ale to nie koniec – teraz Barack Obama musi „sprzedać” porozumienie na własnym podwórku. Później będzie jeszcze trudniej, bo obie strony w porozumieniu będą musiały wytrwać.

Czytaj dalej →

14 dni na karuzeli, kiedy wreszcie koniec? Jako bonus ja w TV

Powinno być kilkanaście dni temu, może będzie dzisiaj. A może jutro? Maraton rozmów w Wiedniu zbliża się do takiego czy innego końca, a ja miałem przyjemność kilka minut porozmawiać o Iranie w studiu TVN24 Biznes i Świat.

Czytaj dalej →

30 czerwca nie skończą. Twarde warunki Paryża i przecieki

Przedłużenie rozmów Grupy 5+1 z Iranem po 30 czerwca jest pewne. Niepewne są natomiast ich rezultaty. W Wiedniu nastroje są dalekie od euforii i raczej ostrożne. Pojawiają się też przecieki o rzekomo uzgodnionym sposobie znoszenia sankcji. Są też pogłoski, że do austriackiej stolicy zmierzają kolejni irańscy negocjatorzy – wraz z szefem MSZ Mohammadem Dżawadem Zarifem nad Dunajem mają pojawić się szef Irańskiej Agencji Energii Atomowej Ali Akbar Salehi oraz wytrwany negocjator i brat prezydenta Hasana Rowhaniego Hosejn Ferejdun.

Czytaj dalej →

Zegar znowu tyka. Co wiemy, co się może nie udać?

W Wiedniu rusza ostateczna runda rozmów ws. programu atomowego Iranu. Teoretycznie trwające już 20 miesięcy negocjacje powinny skończyć się 30 czerwca. Ale wiele wskazuje na to, że będziemy mieli powtórkę z Lozanny i być może nawet kilkudniowy poślizg. Terminy to jednak najmniejszy problem.

Czytaj dalej →